Pokazywanie postów oznaczonych etykietą imprezy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą imprezy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 października 2014

Szybkie podsumowanie ostatnich imprez

Oj bardzo długa przerwa zrobiła mi się tym razem ale postaram się jak najszybciej ja nadrobić.
Cały czas tworzyłam więc jest co pokazywać ale na razie pokaże zdjęcia z imprez w których brałam udział.
Więc najpierw tak jak i w zeszłym roku brałam udział w Dzierżoniowskich Prezentacjach Gospodarczych. Moje stanowisko wyglądało bardzo podobnie do zeszłorocznego jednak tym razem było zdecydowanie bardziej wypełnione
 Zaraz po prezentacjach miałam okazję prowadzić na zlecenie pewnej firmy dla odwiedzającej ich delegacji warsztaty robienia biżuterii w języku angielskim. Atmosfera była fantastyczna  i nawet panowie świetnie się bawili.
Natomiast tydzień później brałam udział w I Targach Turystyczno - Kulturowych w Pieszycach. Impreza bardzo udana i jeżeli będą kolejne edycje to bardzo chętnie wezmę w nich udział. A moje stoisko wyglądało tak

Żeby odpocząć po tym wszystkim pojechałam zaraz po targach w Pieszycach do Wrocławia na Targi Zoo Botanika i było rewelacyjnie. Oczywiście zrobiłam małe zakupy dla moich chomików. Wrzuciliśmy po parę groszy na zwierzaczki w potrzebie no i oczywiście pooglądaliśmy i pogłaskaliśmy różne ciekawe zwierzaki a na dowód moje zdjęcie z "futrzaczkiem"

Nie mogło się też obyć bez spaceru pergolą w koło fontanny przy hali Stulecia która jesienią wygląda fenomenalnie.

piątek, 11 lipca 2014

IV DLWC


W wekend byłam na zlocie we Wrocławiu. Jak zwykle było rewelacyjnie.
Byłam na sześciu warsztatach z czego trzy były związane z szyciem. Rozpisywać się na temat samej imprezy nie będę bo relacji w internecie jest sporo.
Miałam okazję spotkać się po raz kolejny z wieloma wspaniałymi osobami z niektórymi z nich spędzić więcej czasu i lepiej się poznać. No i oczywiście poznałam wiele nowych osób.
Zdjęcia tego co robiłam na warsztatach pokażę jak tylko uda mi się obfocić moje wytwory.
A na razie zdjęcia z warsztatów szyciowych. Zdjęcia mam dzięki uprzejmości Stefy bardzo zachęcam do zajrzenia na jej bloga i zobaczenia jej wytworów i tutoriali. Właśnie Stefa prowadziła te warsztaty i uwieczniła mnie na zdjęciach.
Tak że mimo godzin nocnych bo właśnie w nocy szyłyśmy dzielnie walczyłam z maszyną. Tu akurat szyłam kosmetyczką która ostatecznie stała się torebką.
A tu już drugiej nocy szyłam bluzkę. Było to moje pierwsze starcie z szyciem dzianiny i przyznam szczerze że na razie dam sobie spokój z tego typu tkaninami.
Po bojach i nerwach na niewspółpracujący materiał powstała bluzka typu nietoperz z koła. Po założeniu doszłam do wniosku że wyszło całkiem nieźle i w gruncie rzeczy jestem z siebie dumna. nie jest może idealna ale moja własna. Swoją drogą okazała się o wiele cieplejsza niż myślałam.
I tak zostałam granatowym batmanem :)

czwartek, 24 kwietnia 2014

Jarmarki Wielkanocne

W wekend przed świętami brałam udział w dwóch jarmarkach wielkanocnych. 
W sobotę byłam w Ząbkowicach Śląskich. Było świetnie rewelacyjna organizacja imprezy i pogoda bardzo dopisała było cieplutko i słonecznie.
A tak wyglądało moje stoisko.

Nie mogłam znaleźć w rozsądnej cenie takich ekspozytorów jak potrzebowałam tak więc ekspozytor na bransoletki, tablicę na naszyjniki ze szkłami weneckimi i podstawki do spodeczków zrobiłam sama. Tak samo zresztą jak napis który jest pokryty brokatem.


Na jarmarku poznałam przemiłą Olę i jej mamę które miały obok mnie stoisko z haftem krzyżykowym. Świetnie nam się rozmawiało i mam nadzieje że spotkamy się jeszcze na jakiejś imprezie. Hafty Oli są naprawdę śliczne i można je zobaczyć tu a to jest zawieszka do kluczy którą od niej dostałam i która wisi już przy moim aparacie.

Natomiast w niedzielę byłam w Bardzie. Tu już niestety nie było tak fajnie. Od rana pogoda dawała się w kość nie dość że było zimno i wiało to w dodatku rano dość mocno padało. Nie obyło się też bez problemów organizacyjnych na początku. Ale to się akurat udało załatwić. 
Dzień przetrwałam głównie dlatego że dzieci z miejscowej szkoły roznosiły wystawcom ciepłą herbatę i kawę inaczej rozchorowała bym się na pewno. Żałowałam że nie wziełam ze sobą rękawiczek. 
Nie obyło się znowu bez strat. Mimo że obciążyłam każdą z nóg namiotu to w pewnym momencie tak zawiało że szarpło namiotem a jak go łapałam to zwiało mi na kostkę brukową ekspozytor ze szkłami weneckimi i jak łatwo się domyślić większość z nich nie wyszła z tego cało.
A takie cudo kupiłam sobie na jednym ze stoisk w Bardzie.


Kolor jest wprost idealny. Bardzo ciężko złapać mi na zdjęciu połysk tych nici ale błyszczą się one rewelacyjnie.
Bardzo lubię takie imprezy nie dość że jest okazja poznać dużo fajnych osób to zawsze można poględać wyroby innych osób często w technikach których jeszcze nie próbowałam. Już nie mogę doczekać się następnych takich imprez.

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Afrykańskie cudeńka

Z leciutkim poślizgiem pokazuje moje zdobycze z Afryki kupione na jarmarku
torebeczka typu kopertówka z liści bananowca w naturalnych kolorach przepięknie wykonana z podszewką zapinana na zamek
 i komplet biżuterii zrobionej z papierowych koralików.
Komplet składa się z długiego naszyjnika który musiałam do zdjęcia zwinąć żeby mi w kadr wszedł i kolczyków.
Koraliki są wykonane niesamowicie dokładnie i tak mocno polakierowane że na pewno nic się im nie stanie a dodatkowo połysk lakieru uwydatnia ich kolor który mnie urzekł i to właśnie ich kolor był powodem mojego wyboru akurat tej biżuterii.
Dodatkowym atutem materiału z którego jest zrobiony ten komplet jest to że jest on niesamowicie lekki a kolczyków praktycznie nie czuć na uszach. A tu jeszcze lepsze ujęcie kolczyków.
Cieszę się że mogłam chociaż tak wspomóc dzieciaczki które są pod opieką  Fundacji Window of Life

piątek, 17 stycznia 2014

Po jarmarkowo

Przeziębienie odchorowane, inwentaryzacja skończona więc mogę wreszcie zacząć pisać z normalną częstotliwością.
Na jarmarku było rewelacyjnie i chętnie wezmę udział w kolejnych. Organizatorzy świetnie się spisali a atmosfera mimo niskiej temperatury była wspaniała.
Na samym początku tylko wiatr przewrócił mi ekspozytory i kilka wisiorków szklanych niestety się potłukło. No ale na pogodę nikt nie ma wpływu i nie można się tym przejmować bo takie rzeczy po prostu się zdarzają.
A tak wyglądało moje stoisko

Zdjęcie co prawda nie najlepsze ale tylko takie mam.
W trakcie imprezy miałam okazje poznać Martę która jest prezesem Fundacji Window of Life która działa na rzecz poprawy życia dzieci z Ugandy i Rwandy.
W tej chwili Fundacja Window of Life wspiera organizację pozarządową w Ugandzie, która prowadzi dom małego dziecka. Spora część dzieci jeszcze nie ma nawet dwóch lat więc są to naprawdę maluszki.
Marta ze znajomymi także miała swoje stoisko na którym sprzedawała wyroby przywiezione z Afryki a cały dochód przeznaczony był na dom dziecka wspierany przez Fundację
A tak wyglądało to niesamowicie kolorowe stoisko

Jutro pokaże co kupiłam u nich.
Więcej o tej wspaniałej inicjatywie mozna poczyać na sronie Fundacji http://www.window-of-life.org/
 i na facebooku https://www.facebook.com/pages/Window-of-Life/172826409414385?ref=profile
Zachęcam do poczytania i oczywiście jeżeli ktoś może zachęcam też do pomocy na pewno każda nawet mała kwota się im przyda.

środa, 18 grudnia 2013

Jarmark Bożonarodzeniowy

Już niedługo bo w najbliższy weekend będę brała udział z moimi wyrobami w organizowanym przez Dzierżoniowski Ośrodek Kultury Jarmarku Bożonarodzeniowym.

Więcej szczegółów na temat imprezy można przeczytać na stronie DOKu.
A w związku z jarmarkiem robię teraz dużo biżuterii którą już niedługo pokażę.

czwartek, 17 października 2013

Forum Kobiet i Zjazd w Ustroniu

Już juro będzie można kupić moje wyroby na Forum Kobiet organizowanym w ramach Dni Przedsiębiorczości będących kontynuacja Prezentacji Dzierżoniowskich.

Wśród uczestniczek tego spotkania zostaną rozlosowane nagrody a wśród nich będą 2 niespodzianki przygotowane przeze mnie.
A już w weekend będe brać bardzo aktywnie udział w IV Ogólnopolskim Zjeździe Twórczo Zakręconych w Ustroniu. A aktywnie dlatego że nie tylko będę uczestnikiem warsztatów bo na jeden się zapisałam ale też tym razem sama poprowadzę dwa warsztaty z robienia bombek patchworkowych.
Niesamowicie się cieszę z powodu tego zjazdu i muszę przyznać że nie mogę się już doczekać.
A teraz wracam do pieczenia babeczek żeby było co przegryzać w drodze do Ustronia.

sobota, 5 października 2013

Prezentacje

W ostatni wekend miałam okazje mieć stoisko na Dzierżoniowskich Prezentacjach. Dzięki pomocy znajomych i wielu godzin pracy udało się zagospodarować przestrzeń stoiska i wyglądało ono tak
 Zdjęcia co prawda nie najlepsze jednak po ostatnim wypadku aparatu na razie nie miałam jak zrobić lepsze.
 To była pierwsza tego typu impreza w której brałam udział więc wszystkie meble i dekoracje trzeba było kupić lub zrobić. I właśnie regały powstały z materiałów które były w domu a mianowicie z ram od niepotrzebnych łóżek. Wyszły one tak dobrze że nikt kto nie widział ich w trakcie budowy nie chciał wieżyć w ty z czego one powstały.

Jestem bardzo zadowolona z tej imprezy i z tego że mogłam pokazać moje wyroby szerszemu gronu. Cieszy mnie także że moje stoisko cieszyło się zainteresowaniem odwiedzających.

czwartek, 11 lipca 2013

III DLWC

Zdjęć ze zlotu nie pokaże bo jakoś tak wyszło że nie zrobiłam ani jednego ale na blogach innych uczestniczek zlotu można zobaczyć takowe. Zdjęć tego co zrobiłam na razie też jeszcze nie mam ale jak tylko zrobie to na pewno pokaże. A co do samego zlotu to było jak zwykle super.
Brałam udział w 4 warsztatach prowadzonych przez Caliste. Jak zwykle zresztą ze względu na tematykę biżuteryjną warsztatów przez nią prowadzontch. Bardzo lubie warsztaty u Calisty atmosfera jest rewelacyjna i naprawde dużo można się od niej nauczyć.
Jako że w tym roku nocowałam na zlocie miałam okazje poznać wiele osób robutkujących a także bardziej poznać osoby które na wcześniejszych zlotach poznałam w "locie" pomiędzy warsztatami. Miałam okazję dłużej pogadać między innymi z Loaną której udowodniłam że koraliki nie są taki straszne jak się wydają i sama zrobiła z nich pierścionek a także z osobą bez której zlot by się nie odbył czyli z Krulikiem.
I nawet nie zraziło mnie to że w piątek niesamowicie pogryzły mnie komary. Duże dawki wapna i poranna wizyta w aptece pozwoliły mi przetrwać atak krwiopijców.
Zrobiłam też ogromne zapasy przydasi robutkowych ale jak mogło by być inaczej jak tyle super sklepów było na zlocie. Kupiłam też trochę materiałów do technik papierowych zobaczymy co z nich wyjdzie.
Tak że już nie mogę doczekać się kolejnego zlotu a do czasu jak sfotografuje to co robiłam na zjeździe pokażę to co sfotografowałam przed wyjazdem.

czwartek, 1 listopada 2012

Bransoletka koralikowa - efekt warsztatów

Wprawdzie brałam udział w trzech warsztatach ale tylko na tym jednym zrobiłam prace do końca. A poza tym pozostałe techniki jakoś do mnie nie przemawiają.
Udało mi się załapać na jedno z wolnych miejsc na warsztat Szydełkowych sznurów koralikowych prowadzony przez niesamowicie miłą Weronikę czyli weraph .
Wielokrotnie podziwiałam jej prace i tym bardziej ucieszyłam się że mogłam ją poznać.
Próbowałam się już sama nauczyć tych sznurów, na kwiecie dolnośląskim też próbowałam jednak dopiero dzięki warsztatom z Weroniką załapałam jak te koraliki przerabiać. Sprawdziła się ona naprawde rewelacyjnie jako instruktor.
A oto co powstało na warsztatach, moja pierwsza taka bransoletka.
Jest ona zrobiona z koralików TOHO w żywych odcieniach zieleni i złota o różnych wykończeniach.
Jak tylko kupię równe koraliki to będe robić następne bo bardzo spodobała mi się ta technika i efekty jakie nią uzyskuje. A poza tym chcę wypróbować inne wzory.

środa, 31 października 2012

III Ogólnopolski Zjazd Twórczo Zakręconych

Jakoś od przyjazdu z Ustronia czas przelatuje mi przez palce ale wreszcie znalazłam chwilę żeby pokazać co między innymi można było obejrzeć na zjeździe.

Na miejscu oczywiście było mnóstwo ciekawych rzeczy do oglądania i równie ciekawych warsztatów.
Była okazja zobaczyć na żywo biżuterię którą możemy obejrzeć na zdjęciach i instruktażach w robutkowych gazetach a także inne prace w nich prezentowane.




Nawet były nowości z numeru który aktualnie był w sprzedaży.
Według mnie bardzo fajnie zobaczyć tak z bliska na żywo te rzeczy bo jednak zdjęcia nigdy nie oddadzą wszystkiego idealnie, a poza tym małe zdjęcie w gazecie jeszcze bardziej utrudnia dopatrzenie się niektórych szczegółów.
Było też mnóstwo prac zgłoszonych na wystawę a to niektóre z nich.
Mi osobiście bardziej podoba się jak obraz jest oprawiony chociaż samym paspartu ale i tak wiele nieoprawionych prac bardzo mi się podobało.
 Różnicę między oprawioną a nie oprawioną pracą widać zwłaszcza tutaj.
 Bardzo mi się podobały te prace ze zwierzętami choć żadna z nich nie jest oprawiona.



Były też bombki.

Co nieco bardziej użytkowe.



Biżuteria
I obrazy które zrobiły na mnie największe wrażenie i to nie tylko ze względu na rozmiary. Jako jedyne podobały mi się bardziej niż zwierzaczki które wcześniej pokazywałam.



A następnym razem pokaże co przywiozłam z wyjazdu.