piątek, 11 lipca 2014

IV DLWC


W wekend byłam na zlocie we Wrocławiu. Jak zwykle było rewelacyjnie.
Byłam na sześciu warsztatach z czego trzy były związane z szyciem. Rozpisywać się na temat samej imprezy nie będę bo relacji w internecie jest sporo.
Miałam okazję spotkać się po raz kolejny z wieloma wspaniałymi osobami z niektórymi z nich spędzić więcej czasu i lepiej się poznać. No i oczywiście poznałam wiele nowych osób.
Zdjęcia tego co robiłam na warsztatach pokażę jak tylko uda mi się obfocić moje wytwory.
A na razie zdjęcia z warsztatów szyciowych. Zdjęcia mam dzięki uprzejmości Stefy bardzo zachęcam do zajrzenia na jej bloga i zobaczenia jej wytworów i tutoriali. Właśnie Stefa prowadziła te warsztaty i uwieczniła mnie na zdjęciach.
Tak że mimo godzin nocnych bo właśnie w nocy szyłyśmy dzielnie walczyłam z maszyną. Tu akurat szyłam kosmetyczką która ostatecznie stała się torebką.
A tu już drugiej nocy szyłam bluzkę. Było to moje pierwsze starcie z szyciem dzianiny i przyznam szczerze że na razie dam sobie spokój z tego typu tkaninami.
Po bojach i nerwach na niewspółpracujący materiał powstała bluzka typu nietoperz z koła. Po założeniu doszłam do wniosku że wyszło całkiem nieźle i w gruncie rzeczy jestem z siebie dumna. nie jest może idealna ale moja własna. Swoją drogą okazała się o wiele cieplejsza niż myślałam.
I tak zostałam granatowym batmanem :)

2 komentarze:

  1. wygladasz slicznie w tej bluzce!!! miała Stefcia nosa, co zrobic z tej dzianiny ;-)

    OdpowiedzUsuń